Moje Bieszczady

 

Bieszczady to dla mnie miejsce magiczne, do którego przyjechałem na początku lat 90-tych z plecakiem, namiotem, benzynową maszynką i paprykarzem szczecińskim. Już wtedy postanowiłem, że w tym miejscu zbuduję schronisko, dom, cokolwiek: miejsce, do którego będę mógł przyjeżdżać sam, z rodziną, z przyjaciółmi, do którego będę mógł zapraszać turystów i dzielić się z każdym moimi pasjami. 

Bieszczady to rozległe widoki z Połonin, zaśnieżona Chatka Puchatka, huk wiatru w koronach buków, feeria jesiennych barw. Jest to też nadal jeden z najdzikszych regionów w Polsce. Przyroda nie poddaje się działalności człowieka, zwierzęta czują się tu bezpiecznie a my jesteśmy tylko gośćmi w ich świecie. Łatwo jest spotkać lisy, jelenie, drapieżne ptaki, żmije, salamandry, ale przy odrobinie szczęścia można się również natknąć na wilki lub niedźwiedzie. Bieszczady są rozległe, mało zaludnione, wydają się niewysokie, ale potrafią być bardzo niebezpieczne. Uczą pokory wobec sił przyrody.

Smerek i okolice

Wieś Smerek została założona w 1529 roku. Jeszcze w 1936 roku liczyła 124 domy, stała w niej cerkiew, młyn, drewniany dwór. Ta część Karpat była zamieszkana przez ludność nazywaną Bojkami. Smerek był położony w strefie przenikania się wpływów Bojkowskich i Łemkowskich, choć mieszkańcy wsi samych siebie nazywali Rusynami. Po wysiedleniach w ramach akcji Wisła, ze wsi pozostały zarośnięte fundamenty pieców, piwnice. Bojkowie już nie wrócili w te strony. Obecnie mieszkają głównie na Ziemiach Odzyskanych. Dziś wieś liczy około 50 domów a w Smereku i okolicznych wsiach mieszkają przybysze za całej Polski, którzy osiedlali się w Bieszczadach od końca lat 50-tych.

+48 512 676 812 | kontakt@bojkowachata.pl | Smerek 85